Elektroniczna księgowość – hit czy kit?

iStock_000003281204XSmall

Polska od wielu lat należy do czołówki państw europejskich, w których rokrocznie zakładana jest największa liczba przedsiębiorstw. Przedsiębiorczość (jakże często wykorzystywana przez polityków głoszących o sukcesie gospodarczym) wynika nie tyle z ułatwień, ale z trudności na rynku pracy. Skoro niełatwo o etat, to warto skorzystać z alternatywy.

Jednoosobowych firm byłoby więcej, lecz utrudnienia biurokratyczne i fiskalne skutecznie odstraszają od założenia własnej działalności. Również księgowość jawi się dla początkujących ludzi interesu jako ogromne utrudnienie i niemałe koszty. Za korzystne dla niewielkich firm (także jednoosobowych), należy uznać fakt, iż ustawodawca umożliwia w przypadku obrotów wynoszących poniżej 1,2 mln euro w skali roku tzw. małą księgowość. Uproszczone rozwiązania, takie jak podatek liniowy czy książka przychodów i rozchodów, pozwalają na samodzielne prowadzenie rachunkowości.

Pomoc zewnętrzna czy oprogramowanie

Pod nazwą elektronicznej księgowości kryją się dwa terminy. Pierwsza forma rozliczeń polega na współpracy z biurem rachunkowym działającym online. Przedsiębiorca kontaktuje się z księgowymi drogą internetową lub także kurierem czy tradycyjną pocztą. Drugi z terminów kryjących się pod nazwą e-księgowości to korzystanie z odpłatnych programów do księgowości, których obsługa nie powinna przysporzyć większych kłopotów. W obu przypadkach koszty najczęściej nie przekraczają 150 złotych miesięcznie, choć można znaleźć i znacznie tańsze oferty.

Czy warto?

Będąc przedsiębiorcą bez wykształcenia w dziedzinie rachunkowości, warto rozważyć wsparcie w postaci elektronicznej księgowości. Pozwala to uniknąć kłopotów z fiskusem, a w przypadku gdyby urzędnicy wykryli niezgodności, wszelką odpowiedzialność ponosi współpracujące z nami biuro rachunkowe. Dlatego pewniejszym rozwiązaniem jest korzystanie z e-księgowości świadczonej przez firmę zewnętrzną. Wówczas przedsiębiorca może domagać się odszkodowania bądź zadośćuczynienia na drodze sądowej. Co oczywiste, w przypadku programów komputerowych odpowiedzialność spoczywa na barkach właściciela firmy.

Authors

Notatki

*

Top